Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 30 października 2011

po długiej nieobecności ciąg dalszy

Przez cały czas mojej nieobecności komputer miałam w naprawie, bo po prostu wysiadł. Ale już będę się starała w miarę chronologicznie pisać co nowego u Dawidka. Zacznę od tego, że w tamtym tygodniu w czwartek mieliśmy termin do logopedy i rehabilitantki w Ośrodku w Radzionkowie. Mam po tych spotkaniach bardzo pozytywne wrażenia.Pani logopeda zajęła się Dawidkiem, przeprowadzała ze mną wywiad. Dawid nawet wykonywał ćwiczenia. Miał przez moment złości, bo coś mu nie wychodziło. Pani logopeda poradziła nam by kupić specjalny kubeczek do nauki połykania stosowany dla niemowląt z firmy MEDELA. Ponoć super sprawa, dziecko w dość szybkim czasie nauczy się pić. Pani logopeda stwierdziła, że Dawid potrafi utrzymać kontakt wzrokowy i szybko się uczy. Z gabinetu wyszłam cała w skowronkach. Zaraz potem mieliśmy spotkanie z panią rehabilitantką. W pokoju Dawida najbardziej zainteresował basen z piłeczkami. Z początku Dawid nie słuchał poleceń, gdyż chciał wszystko pooglądać co jest w pokoju. Później zadziwiał sprawnością w chodzeniu po "kładce", spodobało mu się rzucanie piłeczką w kręgle (potem szedł na łatwiznę i uderzał piłeczką kręgle by się same przewróciły), zaciekawiła go też specjalna mata z wypustkami. Ogólnie można powiedzieć, że pani była zadowolona. Okazało się też, że większość zabaw Dawid zna z domu i podwórka. Do domu zajechaliśmy autobusem przed 19.00.
W piątek mieliśmy bardzo dużo jeżdżenia w bardzo małych odstępach czasu i gdyby nie fakt, że mój mąż wziął urlop to raczej byśmy na zajęcia z logopedą nie zdążyli na czas.
Zacznę od tego, że na 13.00 mieliśmy zajechać do CTB w Gliwicach. Wcześniej musieliśmy jechać do przedszkola załatwić formalności, ale o tych perypetiach opowiem dopiero jak się wszystko wyjaśni.W Gliwicach panie sprawdzały czy Dawid intensywnie ćwiczył według ich zaleceń. Okazało się, że część rzeczy jeszcze nie pamięta.I uczyły go nowych rzeczy.Mamy więc całą listę zaleceń do wykonania na za 2 tygodnie. Dawid uczy się języka alternatywnego i nowych czynności jak rysowanie, używanie nożyczek czy zabawy tematycznej. Po wizycie która trwała do 15.00 szybciutko jechaliśmy do Bytomia na lekcję z naszą panią logopedą. Tam pani zrobiła mu masaż wibratorem logopedycznym, który się spodobał Dawidkowi. Pokazała i pożyczyła nam bardzo fajny program do nauki mówienia by można było ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Dziś natomiast byliśmy w Katowicach po odbiór wyników z badania włosa na pierwiastki. Dawid ma za dużo cukru w organiźmie, tyle zapamiętałam. Jak doczytam co jeszcze pisze to dam znać.A teraz mykam czytać książkę o autyzmie. Może się coś ciekawego jeszcze dowiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz