Dawidek w dalszym ciągu jest chory:( Wczoraj bolało go uszko. I wciąż pokazuje, że mu coś przeszkadza w buzi. Dziś do tego doszła gorączka. Ja też czuję się niezbyt dobrze. Krzysiu (mąż) też już zaczyna kichać. Jakiś wirus panuje w powietrzu chyba. Jutro jadę z Dawidkiem do lekarza na kontrolę. Mój tata nas zawiezie, by jeszcze gorzej się malutki nie rozchorował. Życzcie nam zdrowia, by malutki wyzdrowiał a Krzysiu by się nie rozchorował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz