Zwolnilam trochę tempo. Dawidkowi nie poprawialo się od stycznia. Mieliśmy lecieć na Start Up na Program Son Rise i do Czech na program Handle. Póki co, musieliśmy się skupić na bardziej przyziemnych sprawach. Ogromne poklady finansowe pochlonęly m.in. dieta i pomoce naukowe, które w większosci tworzę już sama. Wiadomo idą tony tuszu kolorowego, papieru do drukarki i folii do laminarki, która chyba już powoli kończy swój żywot. Dawid w dalszym ciągu ma regres. Szukaliśmy nowego terapeuty metody Tomatisa. Gdy już się udalo i wiemy gdzie leżal problem, pojawil się kolejny- czy zdązymy nazbierać całą kwotę na czas. Czeka nas 3 tygodniowa terapia sluchowa. Mam nadzieję, że "wróci" dawny Dawidek, znikną nadwrażliwości sluchowe i polepszy się koncentracja uwagi.W maju zaczynamy też diagnozę funkcjonalną w Lobusie w Suchej Beskidzkiej. Wiąże sie to z 4 wizytami w Suchej Beskidzkiej, w tym 2 z Dawidkiem, pierwsza wizyta to wywiad z rodzicami, a ostatnia wyjaśnienie zawiłości zawartej w diagnozie.; Diagnoza jest oczywiście płatna. Koszt to 900zł. Ale z niej dowiemy się na jakim poziomie rozwojowym jest Dawid i w których sferach trzeba więcej popracować. Dawid w tym roku będzie musiał się stawić na komisji więc diagnoza jest tym bardziej pożądana. Cały czas jestem nastawiona, że uda nam się prędzej czy później polecieć do Stanów, mimo że koszt niejedną osobę może przerazić- to kwota ok. 15 000zł, to zapewniam, że porządna terapia tutaj jest o wiele droższa nie licząc czasu traconego na dojazdy i pieniędzy na paliwo. Przypomnę, że Dawid ma już utworzony Play Room a ja jestem po dwóch warsztatach z Raunem. Jeśli w tym roku nie uda nam się zorganizować środków na wylot to na pewno zagości w naszym mieszkaniu wolontariusz z Fundacji Być Bliżej Siebie.
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 27 kwietnia 2014
niedziela, 26 stycznia 2014
czas płynie jak torpeda
Ostatnio mam coraz mniej czasu by skupić się na systematycznym pisaniu. Postaram się w miarę chronologicznie napisać co się u nas przez ten czas wydarzyło przez ten okres.
Zacznę od Dawidka:
Zacznę od Dawidka:
Dawid jest po kolejnej sesji Tomatisa, po której niestety ma jeszcze do teraz regres.Temat Tomatisa zostawię bez komentarza.
Dawid ma problemy z rozumieniem poleceń, rysowaniem, popycha inne dzieci, ma problemy z przejściem z jednego pomieszczenia w przedszkolu do drugiego
Zareagowaliśmy natychmiast.
Wyszukałam w internecie lekarza pediatrę, który prowadzi dzieci autystyczne dietą GAPS. Lekarz przyjmuje za Warszawą. Pojechaliśmy. Powiem krótko- warto było. Lekarz jakich mało, zmodyfikował nam troszkę dietę GAPS i w sumie mamy coś między dietą bezmleczną, bezcukrową, bezbiałkową i bezglutenową a dietą GAPS. Od stycznia większość produktów, które jada nasz syn jest z gospodarstw ekologicznych. Od stycznia też unikamy imprez rodzinnych, bo Dawid się wtedy "nakręca". Są to zarówno zalecenia lekarza, jak i doradcy z Programu Son Rise.
Ponadto wprowadziliśmy Dawidkowi szereg suplementów, są wśród nich enzymy trawienne, których celem jest pomoc w odbudowie jego własnych. Od niedawna czuwają nam nami "Dobre Aniołki", które finansują nam te suplementy, za co im bardzo dziękujemy. Robimy też co możemy by udało się nam polecieć na Start Up w kwietniu, a jeśli nie w kwietniu to w czerwcu. Chcemy wprowadzić program Handle do terapii w domu. Koszt rocznej tej terapii to ok. 3000zł i jest dopasowany indywidualnie do dziecka. Program jest co ok. 2 miesiące modyfikowany przez wykwalifikowanych terapeutów z Czech.
Teraz w skrócie telegraficznych co u nas-rodziców :)
W grudniu zrobiłam 2 kiermasze w swoim parafialnym kościele, by nazbierać na terapię Dawidkową. W grudniu mieliśmy też poważny problem z autem- naszym seicento i mieliśmy dylemat, dać na naprawę prawie 2000zł czy sprzedać i kupić nowe sprawne auto.Wspomnę, że jedynie autem Krzysiek dojedzie do pracy a Dawid do przedszkola (autobusem by to trwało ok. 1 godzinę albo więcej z przesiadką w jedna stronę). Ale i tu znalazł się "Dobry Aniołek", który poradził nam co zrobić ze starym autem i sprzedał nam swoje auto za mniej. Ponadto powoli kończymy remont w gościnnym pokoju, przybliża się moment kupna mebli. Zostało nam tylko dozbieranie pieniędzy na wylot do USA i będziemy na półmetku naszych planów na ten rok.
Narazie najważniejsze jest to, że Dawid powoli układa zdania dwu- i trzywyrazowe :)
środa, 11 września 2013
już 2 lata od diagnozy- czas na szybki skrót
Dawid zrobił już znaczne postępy:
- mówi tysiące wyrazów
-mówi kilka wyrazów po..... angielsku:)
- układa proste zdania
- gdy go poprawiam, powtarza
- mogę powiedzieć, że już nie będzie potrzebował pampersów
- potrafi jeździć na rowerze z kółkami bocznymi
A co jeszcze nam zostało?
- poprawienie kontaktu wzrokowego, cel nr 1
- poprawienie zachowania- jeszcze nie zna mimiki twarzy- np. nie wie, co znaczy gdy ktoś płacze
- nie rozumie wszystkich poleceń, nie rozumie pytań, cel nr 2
- nie umie odpowiedzieć na pytania- bo ich nie rozumie
- nie potrafi skakać, niebawem umieszczę film w którym widać jak trzeba mu pomagać by skakał na trampolinie
- ma problem z ssaniem, nie potrafi pić przez słomkę, to jest teraz nasz cel nr 3
- nie potrafi kolorować
- ma problemy z wycinaniem skomplikowanych kształtów
W ciągu 2 lat Dawid uczęszczał do:
- Zespół Dziennych Ośrodków Rewalidacyjno-Edukacyjnyjno-Wychowqaczych dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Radzionkowie- zajęcia 2 razy w tygodniu po 2 godziny przez pół roku
- Centrum Terapii Behawioralnej w Gliwicach- raz w miesiącu 2 godziny przez pół roku
- Tomatis w Optingenium Krakowie 1 sesja
- Tomatis w Centrum Focus Bytomiu 3 sesje
- Centrum Wspomagania Rozwoju PERSEVERE
Przeszliśmy od terapii wspomagającej, terapii behawioralnej, poprzez metodę krakowską do naszego celu- Programu SON RISE.
Szukałam po omacku odpowiedniej drogi dla swojego kochanego dziecka i w końcu ją znalazłam. W Ośrodku, mimo że ludzie bardzo nam życzliwi nie było rezultatów jakich bym się spodziewała, terapia behawioralna dawała efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam, że terapia behawioralna była i jest używana do tresowania zwierząt!. Dzięki Tomatisowi nastąpił przełom i Dawid powiedział pierwsze samogłoski, dzięki jego podpowiedzi wiedziałam że kolej na metodę krakowska, która przyspieszyła proces mówienia. Mówią, że Tomatis i metoda krakowska to dwie terapie sprzeczne ze sobą i nie powinny być stosowane jednocześnie. U nas dały niesamowite efekty. Niestety ta metoda ma też wady- rutyna, sztywność, której mój autystyczny syn nie lubi. moje dziecko nie lubi rutyny- normalne dziecko autystyczne ma swoje schematy, które nie wolno mu zaburzyć, moje dziecko nigdy nie miało usystematyzowanego planu dnia, o tej godzinie obiad, a teraz do przedszkola, teraz na spacer, a o tej godzinie idziemy spać. I w końcu widać tego efekty. Gdy jest głodny to powie, że chce jeść, albo sobie sam posmaruje chleb z masłem:) Gdy chce pić to powie pić, albo weźmie wodę i sobie naleje, albo mnie zawoła. Gdy coś rozleje to szybko wyciera:) Narazie jedną widoczną cechą specyficzną dla autyzmu jest czystość, bo potem słyszę "o nie!" Ma takich innych cech pewnie wiele, ale teraz z Son Risem sobie już poradzimy. Zakrętów jest coraz mniej i widzimy już bramę do normalności:)
- mówi tysiące wyrazów
-mówi kilka wyrazów po..... angielsku:)
- układa proste zdania
- gdy go poprawiam, powtarza
- mogę powiedzieć, że już nie będzie potrzebował pampersów
- potrafi jeździć na rowerze z kółkami bocznymi
A co jeszcze nam zostało?
- poprawienie kontaktu wzrokowego, cel nr 1
- poprawienie zachowania- jeszcze nie zna mimiki twarzy- np. nie wie, co znaczy gdy ktoś płacze
- nie rozumie wszystkich poleceń, nie rozumie pytań, cel nr 2
- nie umie odpowiedzieć na pytania- bo ich nie rozumie
- nie potrafi skakać, niebawem umieszczę film w którym widać jak trzeba mu pomagać by skakał na trampolinie
- ma problem z ssaniem, nie potrafi pić przez słomkę, to jest teraz nasz cel nr 3
- nie potrafi kolorować
- ma problemy z wycinaniem skomplikowanych kształtów
W ciągu 2 lat Dawid uczęszczał do:
- Zespół Dziennych Ośrodków Rewalidacyjno-Edukacyjnyjno-Wychowqaczych dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Radzionkowie- zajęcia 2 razy w tygodniu po 2 godziny przez pół roku
- Centrum Terapii Behawioralnej w Gliwicach- raz w miesiącu 2 godziny przez pół roku
- Tomatis w Optingenium Krakowie 1 sesja
- Tomatis w Centrum Focus Bytomiu 3 sesje
- Centrum Wspomagania Rozwoju PERSEVERE
Przeszliśmy od terapii wspomagającej, terapii behawioralnej, poprzez metodę krakowską do naszego celu- Programu SON RISE.
Szukałam po omacku odpowiedniej drogi dla swojego kochanego dziecka i w końcu ją znalazłam. W Ośrodku, mimo że ludzie bardzo nam życzliwi nie było rezultatów jakich bym się spodziewała, terapia behawioralna dawała efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam, że terapia behawioralna była i jest używana do tresowania zwierząt!. Dzięki Tomatisowi nastąpił przełom i Dawid powiedział pierwsze samogłoski, dzięki jego podpowiedzi wiedziałam że kolej na metodę krakowska, która przyspieszyła proces mówienia. Mówią, że Tomatis i metoda krakowska to dwie terapie sprzeczne ze sobą i nie powinny być stosowane jednocześnie. U nas dały niesamowite efekty. Niestety ta metoda ma też wady- rutyna, sztywność, której mój autystyczny syn nie lubi. moje dziecko nie lubi rutyny- normalne dziecko autystyczne ma swoje schematy, które nie wolno mu zaburzyć, moje dziecko nigdy nie miało usystematyzowanego planu dnia, o tej godzinie obiad, a teraz do przedszkola, teraz na spacer, a o tej godzinie idziemy spać. I w końcu widać tego efekty. Gdy jest głodny to powie, że chce jeść, albo sobie sam posmaruje chleb z masłem:) Gdy chce pić to powie pić, albo weźmie wodę i sobie naleje, albo mnie zawoła. Gdy coś rozleje to szybko wyciera:) Narazie jedną widoczną cechą specyficzną dla autyzmu jest czystość, bo potem słyszę "o nie!" Ma takich innych cech pewnie wiele, ale teraz z Son Risem sobie już poradzimy. Zakrętów jest coraz mniej i widzimy już bramę do normalności:)
przełom-kolejny krok milowy pokonany
W sumie dla niektórych to nic takiego, ot zwyczajna sprawa, zwykle następująca w przedziale od 1 roku do 3 lat. Mój skarb skończył 5 lat 25 sierpnia i trochę wydoroślał. Od jakiegoś czasu męczył mnie fakt, że siusiu robił do toalety a gdy miało być to drugie to wymyślał, że idzie spać i za nic nie chciał usiąść na desce sedesowej. A przecież było już tak dobrze a tu znowu krok w tył. Co robimy nie tak? dieta? brak zajęć dodatkowych? Nie wiem do teraz. Aż tu nagle przełom. Dawid sam znikał i załatwiał swoje potrzeby- te grubsze też:) Ale stało się coś jeszcze. Uświadamia sobie, że się wstydzi gdy ktoś jest w tym samym czasie w łazience i każe nam zamknąć drzwi i wyjść. Są to zdania krótkie jak "zamknij drzwi", "wychodź" jeszcze dość niewyraźnie powiedziane ale to już coś. Mało tego. Od kilku dni Dawid chodzi spać do babci. Oczywiście dzwonię codziennie spytać czy dobrze spał i dziś dostałam odpowiedź, że Dawid zbudził się o 1.00 i 3.00. Dodam, że w nocy śpi w pampersie, który już nieraz przeciekł jak się sama nie zbudziłam w nocy by sprawdzić i zmienić na suchy. A dziś usłyszałam coś czego się nie spodziewała, Dawid biegł do ubikacji zrobić siusiu. Mimo, że miał pampersa! Wolał zrobić siusiu. Oczywiście krzyczał "zapal światło"- bo u babci jest ciut wyżej niż u nas w domu i "wyjdź" by nikt mu nie przeszkadzał ale 2 razy wstał na sikanie:) Te słowa były dla mnie jak miód na serce. Od rana jestem cała w skowronkach.
I
I
poniedziałek, 2 września 2013
Apel
Kolejna rzecz dotycząca zmiany terapii. Program Son Rise powinno się rozpocząć 5-dniowym szkoleniem w USA. Jak dotychczas jestem po dwóch warsztatach prowadzonych przez samego Rauna Kaufmana- pierwszego dziecka całkowicie wyleczonego z autyzmu. Wylot wiąże się z dużymi kosztami. Mam nadzieję, że z pomocą życzliwych mi osób, nam się to uda. Liczę na Waszą pomoc, wsparcie w każdej postaci.
Zatem do rzeczy:)
Pilnie poszukiwane małe doniczki i mocne aczkolwiek elastyczne druty- będę tworzyć różne rzeczy na kiermasz, wystawiać na koncie charytatywnym allegro. Jak ktoś może to proszę o wsparcie finansowe- każda złotówka jest na wagę złota.
Dlaczego zmieniam terapię? Odkąd dowiedziałam się o Son Rise to robiłam wszystko by dowiedzieć się więcej. Niestety ze względów finansowych nie dałam rady wylecieć w ubiegłym roku na kurs. W tym roku Dawid, jego postawa względem dotychczasowej terapii dała mi jasno do zrozumienia, że to nasz ostatni dzwonek by terapia poszła do przodu. A terapia Son Rise to"3E" czyli ENERGIA, ENTUZJAZM I EKSYTACJA. I to jest nasze być albo nie być. A my CHCEMY, BARDZO CHCEMY BYĆ:)
Zatem do rzeczy:)
Pilnie poszukiwane małe doniczki i mocne aczkolwiek elastyczne druty- będę tworzyć różne rzeczy na kiermasz, wystawiać na koncie charytatywnym allegro. Jak ktoś może to proszę o wsparcie finansowe- każda złotówka jest na wagę złota.
Dlaczego zmieniam terapię? Odkąd dowiedziałam się o Son Rise to robiłam wszystko by dowiedzieć się więcej. Niestety ze względów finansowych nie dałam rady wylecieć w ubiegłym roku na kurs. W tym roku Dawid, jego postawa względem dotychczasowej terapii dała mi jasno do zrozumienia, że to nasz ostatni dzwonek by terapia poszła do przodu. A terapia Son Rise to"3E" czyli ENERGIA, ENTUZJAZM I EKSYTACJA. I to jest nasze być albo nie być. A my CHCEMY, BARDZO CHCEMY BYĆ:)
Sprzedaż mebli-ważne
Jak wiecie od dawna noszę się z zamiarem zmiany terapii. Ba, teraz to już uparcie dążę do celu. Muszę stworzyć idealny playroom. Dlatego sprzedaję meble z pokoju Dawida. Są to meble firmy Bodzio, seria Grześ, kolor jabłoń lub olcha-jabłoń. W skład mebli wchodzą: szafa (300zl), półszafa (150zł), nadstawka na półszafę (35zł), 2 kredensy (90zł sztuka), regał narożny (50zł). Stan ogólny bardzo dobry, jedynie kredens ma pewne defekty. Brak okleiny na dwóch półkach (chodzi o ten wąski pasek, który można dokupić i żelazkiem przyprasować) i naderwana okleina przy uchwycie szuflady. Całość 700zł- możliwość negocjacji. W skład mebli nie wchodzą gry widoczne na półkach. Meble można kupić w elementach lub w całości. Uwaga-kredensy są postawione jeden na drugim, mam od drugiego "nogi". W skład sprzedaży nie wchodzą zabawki na półkach.
Ogłoszenie jest zarówno na tablica.pl
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-2-kredensy-bodzio-jablon-ID3ytnf.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-antyczne-drewniane-krzeselko-do-karmienia-ID3yFaZ.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-polszafe-firmy-bodzio-ID3yF5D.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-nadstawke-na-polszafe-firmy-bodzio-ID3yF7l.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-szafe-bodzio-olcha-jablon-ID3yF2z.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-slupek-narozny-bodzio-jablon-ID3yFdR.html
Jak i gumtree:
http://www.gumtree.pl/cp-meble/bytom/sprzedam-meble-firmy-bodzio-olcha-jablon-grzes-519350647
Do tego muszę kupić szybę do drzwi najlepiej plastikową gładką i naklejkę by zrobić "szybę wenecką", zmienić lampę na płaską i kupić półkę do powieszenia w pokoju. Mebli nie mam gdzie przechować dlatego sprzedaję.
Ogłoszenie jest zarówno na tablica.pl
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-2-kredensy-bodzio-jablon-ID3ytnf.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-antyczne-drewniane-krzeselko-do-karmienia-ID3yFaZ.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-polszafe-firmy-bodzio-ID3yF5D.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-nadstawke-na-polszafe-firmy-bodzio-ID3yF7l.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-szafe-bodzio-olcha-jablon-ID3yF2z.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-slupek-narozny-bodzio-jablon-ID3yFdR.html
Jak i gumtree:
http://www.gumtree.pl/cp-meble/bytom/sprzedam-meble-firmy-bodzio-olcha-jablon-grzes-519350647
Do tego muszę kupić szybę do drzwi najlepiej plastikową gładką i naklejkę by zrobić "szybę wenecką", zmienić lampę na płaską i kupić półkę do powieszenia w pokoju. Mebli nie mam gdzie przechować dlatego sprzedaję.
działo się ostatnio
W sobotę najpierw z koleżanką pojechałyśmy na kiermasz żywności ekologicznej do Gliwic. Potem jechałam na Piknik Równych Szans gdzie wśród wielu Fundacji była Fundacja Spectrum Liberi, do której mój Dawidek należy. A w niedzielę wyjechałam na warsztaty "Inicjatywa poprzez zabawę" do Rybnika. Warsztaty były prowadzone przez Adriana, członka zarządu Fundacji Być Bliżej Siebie. Super sprawa, polecam wszystkim, takiego mega powera dostałam jak mało kiedy. Jedynie warsztaty z Raunem Kaufmanem można do nich porównać energią i chęcią do pracy zaraz po wyjściu. Człowieka po prostu roznosi z nadmiaru emocji, chęci i możliwości. Aż chce się żyć.
sobota, 10 sierpnia 2013
Kurs wprowadzający Handle
Dziś miałam ciężki dzień. Razem z koleżanką pojechałyśmy do Rybnika na kurs handle. Pojechałyśmy pełne nadziei a wróciłyśmy pełne nowej energii i motywacji do działania. Teraz wiem, że to jest to czego szukałam. Son Rise i Handle plus dieta i suplementacja zbliżą mnie do wyleczenia mojego skarba. Niestety przerażają mnie koszty. Na chwilę obecną wiem, że roczny program Handle to koszt 2600zł plus dojazdy do Czech (chodzi oczywiście o paliwo, bo konsultacje są w cenie). Muszę też w końcu zrobić Dawidkowi brakujące badania (ok. 20 000zł) i pilnować diety. Największym wyzwaniem będzie wyjazd do USA, bo ponad 12000zł. We wrześniu czeka Dawidka sesja Tomatisa, a w październiku jadę do Warszawy na warsztaty kulinarne- oczywiście dieta bezglutenowa, bezmleczna i bezbiałkowa.Najlepiej by było wygrać w totka ze 100 000zł wtedy by wystarczyło na 2 lata pełnej terapii.
niedziela, 4 sierpnia 2013
Małe zestawienie ważniejszych wydarzeń w ostatnim czasie
Ogólnie jest dobrze a pewnie będzie jeszcze lepiej:) Grunt to dobre nastawienie.
Po wizycie Gosi z Fundacji Być Bliżej Siebie jestem już w 100% pewna,że metoda Son Rise dla nas dla naszego Dawidka. Będziemy robić co w naszej mocy by móc wyjechać na kurs Start Up do USA w przyszłym roku w marcu. Już się przygotowuję do ewentualnego kiermaszu świątecznego i produkuję w wolnym czasie bombki karczochowe, myślę też o przetworach na zimę w formie sałatki w słoikach czy ogórkach konserwowych. Czekamy też na pieniążki z 1% a także na ewentualne darowizny. Mamy też akcję na domore.pl gdzie wystarczy wpłacić 1zł by pomóc. Szukam wokalistów, zespołów muzycznych, sportowców i każdego kto jest chętny i chce pomóc.
Patrząc na początek naszej walki z przeciwnościami widzę ogromny postęp:
-Dawid potrafi mówić prawie wszystkie wyrazy, czasami powie już zdanie:)
-zaczyna się pojawiać mowa spontaniczna
- potrafi sam się wykąpać,powycierać, umyć włosy
Nadal walczymy:
- z sikaniem nocnym
- stereotypowymi zachowaniami
- z jego inicjowaniem kontaktów z otoczeniem
- ze zwiększeniem kontaktu wzrokowego
- zachowaniami niepożądanymi np. krzyk w sklepie gdy czegoś chce a nie dostanie a jestem ja i np. dziadek, ciocia, babcia.
Ja nie twierdzę, że dziecko z wyzwaniami to mój krzyż, jak skwitowała ostatnio jedna z naszych terapeutek. Uważam, że Dawid jest wyjątkowy i tak też należy go traktować, a każdy kto twierdzi inaczej nie powinien przebywać w pobliżu naszego syna, bo wyrządzi więcej szkód niż korzyści.
Po wizycie Gosi z Fundacji Być Bliżej Siebie jestem już w 100% pewna,że metoda Son Rise dla nas dla naszego Dawidka. Będziemy robić co w naszej mocy by móc wyjechać na kurs Start Up do USA w przyszłym roku w marcu. Już się przygotowuję do ewentualnego kiermaszu świątecznego i produkuję w wolnym czasie bombki karczochowe, myślę też o przetworach na zimę w formie sałatki w słoikach czy ogórkach konserwowych. Czekamy też na pieniążki z 1% a także na ewentualne darowizny. Mamy też akcję na domore.pl gdzie wystarczy wpłacić 1zł by pomóc. Szukam wokalistów, zespołów muzycznych, sportowców i każdego kto jest chętny i chce pomóc.
Patrząc na początek naszej walki z przeciwnościami widzę ogromny postęp:
-Dawid potrafi mówić prawie wszystkie wyrazy, czasami powie już zdanie:)
-zaczyna się pojawiać mowa spontaniczna
- potrafi sam się wykąpać,powycierać, umyć włosy
Nadal walczymy:
- z sikaniem nocnym
- stereotypowymi zachowaniami
- z jego inicjowaniem kontaktów z otoczeniem
- ze zwiększeniem kontaktu wzrokowego
- zachowaniami niepożądanymi np. krzyk w sklepie gdy czegoś chce a nie dostanie a jestem ja i np. dziadek, ciocia, babcia.
Ja nie twierdzę, że dziecko z wyzwaniami to mój krzyż, jak skwitowała ostatnio jedna z naszych terapeutek. Uważam, że Dawid jest wyjątkowy i tak też należy go traktować, a każdy kto twierdzi inaczej nie powinien przebywać w pobliżu naszego syna, bo wyrządzi więcej szkód niż korzyści.
jeden dzień z życia
Jest wieczór siedzę w kuchni przed laptopem i szukam informacji wiadomo o czym:) Takie moje zboczenie. Wracam do pokoju, Krzysiek i Dawidek już w łóżku. Patrzę a Dawid leży obok myszy i fretki-maskotek. Pytam Krzyśka czy je mu tam kazał położyć? Nie. Okazało się, że Dawidek sam wymyślił, że jego maskotki będą spać z nim na poduszce, przykryte kołderką. Aż mi się miękko na sercu zrobiło.
poniedziałek, 13 maja 2013
KOCHAM
Dziś Dawidek od rana jest bardzo wesoły, szczęśliwy, że aż miło popatrzeć. Do przedszkola pojechał z wielką radością. W aucie zjadł pierwsze śniadanie, nucił znajome melodie. W przedszkolu cieszył się że zobaczył panią i całował mnie z radości. Dziękował za śniadanie, a minkę miał po prostu rozbrajającą. Nawet nie zapomniał powiedzieć mi "papa" na pożegnanie". A gdy po niego wróciłam to radości było jeszcze więcej. Rzucił mi się w ramiona i powiedział "kocham". Dostałam oczywiście wielkiego buziaka. Dla takich chwil warto walczyć.:)
sobota, 11 maja 2013
kolejny odkryty mały sukces
Dziś odkryłam, że Dawidek pamięta cyfry od 0-3. Niby mało ale dla nas to dużo. Najlepiej zapamiętał cyfrę zero, którą rozpoznaje jako cyfra 0, słownie "zero" i w formie obrazka "pusta kartka". Cyfry 1,2,3 potrafi rozpoznać jako cyfry. Jeszcze ma problem z rozpoznawaniem na obrazkach ile elementów to 2 i 3. Powoli przygotowuję go na test dojrzałości szkolnej.
W pierwszej kolejności pójdą samogłoski i spółgłoski. O ile z samogłoskami nie ma najmniejszego problemu, to spółgłosek nie zna. Muszę tu zaznaczyć, że Dawidek zna samogłoski w formie drukowanych dużych liter.
Na pewno skupimy się na rozpoznawaniu kształtów. Dawidek zna już koło i kwadrat. Przyjdzie więc kolej na trójkąt, prostokąt i może jakieś bardziej skomplikowane figury.
kolejny nasz piorytet to odczytywanie wyrazów z rozsypanki wyrazowej. Posiadamy bardzo fajną grę właśnie w formie takiej rozsypanki wyrazowej z podpowiedzią obrazkową, później przyjdzie kolej na rozsypankę bez pomocy wizualnej.
Do zadań nr 1 dodamy też dni tygodnia, a także rozpoznawanie i nazywanie pór roku.
Na koniec najciekawsze i najprzyjemniejsze czyli odwzorowywanie figur, rysowanie szlaczków.
Zostanie nam jeszcze cała masa innych ćwiczeń, ale te wg mnie są odpowiednie na jego obecne możliwości.
Czeka nas jeszcze rozumienie podstawowych pytań i umiejętność odpowiadania. Może za jakiś czas Dawidek nas znowu zaskoczy i pokaże, że potrafi więcej niż przypuszczałam.
Na pewno jeszcze wiele przed nami, bo choćby nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami to dla nas na chwilę obecną bardzo duży problem.
Ale my się nie poddajemy.
Wczoraj usłyszałam od synka takie słowa:
" mama kocham"- a to motywuje do działania :)
W pierwszej kolejności pójdą samogłoski i spółgłoski. O ile z samogłoskami nie ma najmniejszego problemu, to spółgłosek nie zna. Muszę tu zaznaczyć, że Dawidek zna samogłoski w formie drukowanych dużych liter.
Na pewno skupimy się na rozpoznawaniu kształtów. Dawidek zna już koło i kwadrat. Przyjdzie więc kolej na trójkąt, prostokąt i może jakieś bardziej skomplikowane figury.
kolejny nasz piorytet to odczytywanie wyrazów z rozsypanki wyrazowej. Posiadamy bardzo fajną grę właśnie w formie takiej rozsypanki wyrazowej z podpowiedzią obrazkową, później przyjdzie kolej na rozsypankę bez pomocy wizualnej.
Do zadań nr 1 dodamy też dni tygodnia, a także rozpoznawanie i nazywanie pór roku.
Na koniec najciekawsze i najprzyjemniejsze czyli odwzorowywanie figur, rysowanie szlaczków.
Zostanie nam jeszcze cała masa innych ćwiczeń, ale te wg mnie są odpowiednie na jego obecne możliwości.
Czeka nas jeszcze rozumienie podstawowych pytań i umiejętność odpowiadania. Może za jakiś czas Dawidek nas znowu zaskoczy i pokaże, że potrafi więcej niż przypuszczałam.
Na pewno jeszcze wiele przed nami, bo choćby nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami to dla nas na chwilę obecną bardzo duży problem.
Ale my się nie poddajemy.
Wczoraj usłyszałam od synka takie słowa:
" mama kocham"- a to motywuje do działania :)
czwartek, 9 maja 2013
nowe słówka i poprawa zachowania
Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu przybywają nam nowe słówka. Tym razem doszło słowo: ojciec i sformułowanie "ale jaja". Dawidek powie też "jeszcze" i niekiedy powie "tak". Najważniejsze, że wszystkie nowe słowa mówi zgodnie z przeznaczeniem. Oprócz słów Dawidek chyba lepiej zdaje sobie sprawę z tego jak ważną osobą w jego życiu stanowi mama. W tym miejscu muszę przytoczyć przykład z życia. Byłam na spacerze z Dawidkiem i moją mamą. Zostawiłam dosłownie na kilka minut Dawidka z babcią a sama poszłam do sklepu. Po chwili słyszę głośne "mama" i mój tuptuś tuli mi się do nóg. Zaś po wyjściu ze sklepu mama powiedziała, że Dawidkowi zrobiło się przykro, że został z babcią jęknął "mama" po czym wyrwał się babci i uciekł za mną do sklepu. Mamy też kilka sukcesów w sytuacjach trudnych dla Dawidka, bo po prostu nie rozumie znaczenia słów które do niego mówię. Przykład. Przechodzimy obok autka na żetony i Dawid krzyczy. W ten sposób próbuje mnie nakłonić bym mu dała pieniążek na autko. Z początku owszem, krzyczał tak długo i ulegałam. W końcu co on z tego życia ma. Ale ostatnio powiedziałam, że nie, że mama nie ma pieniążków i chyba zrozumiał bo grzecznie przeszedł, a dziś nawet nie jęknął tylko przeszedł obok autka. Zdaję sobie sprawę, że za jakiś czas znowu będzie prosił i pewnie będzie znowu zafascynowany autkiem ale uczymy się że nie zawsze ma to co chce. Staram się też znajdować przyczynę jego złych stanów emocjonalnych poprzez wczucie się w niego, niestety nie zawsze jest to możliwe. Jeszcze czeka nas dużo pracy, szczególnie w uspołecznianiu się, ale wierzę, że damy radę. Narazie idziemy do przodu.
domore.pl
Od wczoraj Dawidek jest na stronie domore.pl, gdzie założyłam akcję 1zł na Dawidka-zbieramy na rok terapii. Kwota docelowa to 20 000zł. Jeśli chcecie się dołączyć to wystarczy wpłacić symboliczną złotówkę na stronie lub udostępnić link innym. Z góry dziękuję za pomoc.
poniedziałek, 6 maja 2013
Warsztaty i konsultacje z Raunem Kaufmanem
Jestem już po warsztatach drugiego stopnia z Raunem Kaufmanem. Wrażenia nie do opisania. Tam trzeba po prostu być. Raun opowiadał jak pomóc naszym dzieciom z takim entuzjazmem, który udzielał się chyba każdemu uczestnikowi. Wiem, z rozmów z niektórymi rodzicami, że od razu po wyjściu celebrowali pozytywne zachowanie swoich pociech. Mnie tej energii starczy na dobre kilka miesięcy jak nie na dłużej. I to wcale nie jest tak, że w Stanach są inne realia, że tam jest wszystko "oh", "ah" i "wow". To trzeba po prostu zobaczyć. Niekiedy wystarczy zwykła rozmowa z rodzicami, którzy tą metodę stosują tu, w Polsce, i którzy cały czas są podekstytowani rezultatami swoich dzieci. My Polacy mamy inną mentalność, trudno nam zaakceptować zmiany, a już na pewno niekończący się entuzjazm. Bo i z czego się tu śmiać, skoro realia są takie jakie są itd. A jednak jak się naprawdę chce to można. I to z wielką korzyścią dla dziecka i przy okazji dla samych siebie. Tu można to porównać do mieszkańców Afryki, którzy cieszą się z rzeczy, które dla nas są normalne. A powinniśmy się cieszyć, że mamy gdzie mieszkać co jeść. Tak samo patrząc analogicznie na nasze dzieci. Przecież one są zdrowe. Są tylko trochę inne, są po prostu NIEZWYKŁE. Ale są nasze i kochane i im bardziej je kochamy tym bardziej one się otwierają na nas. Jak dziecko zaczyna chodzić to się cieszymy, że zrobiło pierwszy kroczek. A jak NASZE DZIECKO pierwszy z raz na nas spojrzy to też powinniśmy się cieszyć, by wiedziało że warto na nas spojrzeć. I za każde kolejne spojrzenie, gest w naszym kierunku powinniśmy mu dziękować, bo przecież przepełnia nas radość, że nasz maluch nawiązał z nami kontakt. Ten gest może nastąpić za godzinę, dwie, za dzień, dwa, może za tydzień, miesiąc, trzy miesiące albo jeszcze później, ale na pewno nastąpi. Rodzice którzy byli na warsztatach opowiadali jak poprzez swoją zabawę metodą Son Rise osiągnęli niesamowite efekty. Dlatego naprawdę warto.
Wczoraj byłam na indywidualnych warsztatach z Raunem Kaufmanem, gdzie na podstawie filmiku, który nagrałam z Dawidkiem w jego Play Roomie, omawialiśmy moje i jego zachowanie. Sporo się dowiedziałam o technikach jakie mogłam zastosować ale też wiem, że pracowałam w miarę poprawnie. wiem jak mam udoskonalić pracę i już nie mogę się doczekać kolejnego przylotu by pochwalić się rezultatami i zapytać co jeszcze mogę udoskonalić.
Wczoraj byłam na indywidualnych warsztatach z Raunem Kaufmanem, gdzie na podstawie filmiku, który nagrałam z Dawidkiem w jego Play Roomie, omawialiśmy moje i jego zachowanie. Sporo się dowiedziałam o technikach jakie mogłam zastosować ale też wiem, że pracowałam w miarę poprawnie. wiem jak mam udoskonalić pracę i już nie mogę się doczekać kolejnego przylotu by pochwalić się rezultatami i zapytać co jeszcze mogę udoskonalić.
sobota, 27 kwietnia 2013
Test u prof. Cieszyńskiej, Warsztaty u Rauna Kaufmana i cała masa innych rzeczy...
Ostatnio bardzo dużo się u nas działo.
Byliśmy z Dawidkiem w Krakowie u pani prof. Cieszyńskiej na teście do mierzenia poziomu funkcji intelektualnych.
A oto wyniki testu:
Byliśmy z Dawidkiem w Krakowie u pani prof. Cieszyńskiej na teście do mierzenia poziomu funkcji intelektualnych.
A oto wyniki testu:
I. Zadania badające poziom działania
- Przetwarzanie
sekwencyjne - linearne (lewopółkulowe)
a) Rysowanie wzorów - wiek umysłowy 3
lata i 3 miesiące
b) Układanie klocków - wiek umysłowy 3 lata i 2 miesiące
- Przetwarzanie
symultaniczne - konkretne
(prawopółkulowe)
a) Układanki - wiek umysłowy 5 lat i 4
miesiące
II. Zadania badające poziom myślenia
3. Myślenie konkretne
a) Sytuacje - wiek umysłowy 3 lata i 2
miesiące
4. Myślenie abstrakcyjne
a) Tworzenie kategorii - wiek umysłowy
2 lata i 3 miesiące
b) Myślenie przez analogię - wiek
umysłowy 3 lata i 6 miesięcy
Wyszło z nich, że poziom
funkcji intelektualnych w zadaniach badających działanie to 3 lata i 8 miesięcy
(IQ = 78 inteligencja poniżej przeciętnej).
Poziom
funkcji intelektualnych w zadaniach badających myślenie 2 lata i 11 miesięcy
(IQ = 65 (sprawność intelektualna obniżona w stopniu lekkim). Inteligencja
przeciętna mieści się w przedziale 85-115).
Muszę dodać, że badanie było wykonane jak Dawid miał 4,7 lat.
Jasno z tego wynika, że Dawid jest opóźniony od 1,5 do 1 roku.
Naszym zadaniem teraz jest rozwinięcie lewej półkuli mózgu by dorównała prawej półkuli, czyli w sumie to co cały czas robimy.
Pani prof. dała nam całą masę zaleceń i we wrześniu mamy kolejną wizytę. Mam nadzieję, że teraz test wyjdzie o wiele lepiej.
Jedno co mnie cieszy, Dawidek nie cofa się i nie stoi w miejscu tylko powoli idzie do przodu.
Cały czas martwią mnie jego zachowania nieadekwatne do sytuacji lub ataki agresji. U Dawidka pojawiła się też nadwrażliwość słuchowa.
Ostatnio nasz smyk cały czas choruje i mało też bywa w przedszkolu. Ale nareszcie pogoda jest na tyle fajna, że nie powinno być już więcej tych nagminnych sytuacji.
Przez 3 tygodnie podawałam Dawidkowi DMG- czyli prościej B15- aminokwas, który miał za zadanie pobudzić mowę. U niektórych dzieci poprawa następowała niemalże natychmiast, u innych trzeba czekać. U Dawidka wprawdzie powiększył sie troszkę zasób słownictwa, ale DMG wywołał u niego hiperaktywność.
Niedawno byliśmy tez u dr Bross- bardzo specyficznej homeopatki, o której krążą różne opinie. Dostaliśmy specjalne kulki na jego zachowanie. Pani doktor wspomniała nam o różnych skutkach ubocznych jak biegunka, podwyższona temperatura, wymioty i inne. I Dawid własnie miał od dwóch dni temperaturę 39- czyli znak, że jej specyfik działa. Poczekamy-zobaczymy.
Dawidek jest w dalszym ciągu na diecie bezglutenowej, bezmlecznej i bezbiałkowej. Na chlebek dostaje specjalnie zamawiany bekon lub kiełbaskę- całkowicie naturalne produkty bez chemii i glutenu. Robiłam mu ostatnio badania krwi i mimo, że nie je wszystkiego nie ma anemii. Zamierzam za niedługo zacząć piec chlebek bezglutenowy, bo ten który zamawiamy ma drożdże a niestety innego nie ma.
Z innych ciekawych rzeczy jakie się u nas dzieją to fakt, że Dawidek potrafi już jeździć na rowerku z kółkami bocznymi tzn. sam pedałuje, jeszcze ma problem ze skręcaniem. W tej chwili uczy się jeździć na hulajnodze. Dla niego ta sekwencja ruchów jest bardzo trudna. Trzeba przecież trzymać hulajnogę, jedną nogę mieć na niej a drugą sie odepchnąć i postawić na podeście. Dla nas to normalne, ale jego lewa półkula ma problem z przetworzeniem tych informacji. Pani prof. Cieszyńska powiedziała nam, że ruchy naprzemienne pomagają w rozwijaniu lewej półkuli mózgu a co za tym idzie w rozumowaniu, co przekłada się na wszystkie czynności i mowę.
Dawidek wreszcie lubi sie ze mną uczyć, niestety ostatnio pogorszył sie mu kontakt wzrokowy ze mną.
I na koniec najfajniejsza informacja jak dla mnie. W tym roku znowu Raun Kaufman przylatuje do Polski i znowu będą warsztaty w Katowicach. Ci, co są po warsztatach I stopnia mogą od razu iść na warsztaty II stopnia i jeszcze mogą sie dostać na konsultacje indywidualne z Raunem Kaufmanem. No i cały czas czekałam na liście rezerwowej aż ktoś zrezygnuje i miałam szczęście. Oczywiście wszystko jest odpłatne, ale przynajmniej nie muszę lecieć do Stanów by odbyć 5-dniowe szkolenie za kilka tysięcy złotych, na które mnie po prostu nie stać. O wrażeniach z warsztatów i konsultacji napiszę w następnych postach.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Światowy Dzień Autyzmu!!
Dziś jest Światowy Dzień Autyzmu, jadę na szkolenie do Krakowa.
W wielu miastach najważniejsze budynki będą się świecić na niebiesko. Szkoda, że Bytom nadal jest do tyłu. Napisałam do Redakcji Życia Bytomskiego. Jestem ciekawa czy cokolwiek wspomną o tym dniu. Wielu ludzi nadal jest nieświadomych, dlatego w szczególności ten dzień ma na celu nagłaśnianie sprawy i uwrażliwianie ludzi na problem.
W wielu miastach najważniejsze budynki będą się świecić na niebiesko. Szkoda, że Bytom nadal jest do tyłu. Napisałam do Redakcji Życia Bytomskiego. Jestem ciekawa czy cokolwiek wspomną o tym dniu. Wielu ludzi nadal jest nieświadomych, dlatego w szczególności ten dzień ma na celu nagłaśnianie sprawy i uwrażliwianie ludzi na problem.
niedziela, 17 lutego 2013
Tomatis
Od poniedziałku Dawidek ma ferie w przedszkolu ale nie ma ferii od zajęć. Od poniedziałku do poniedziałku zaczynamy kolejną serię Tomatisa. Oprócz tego w poniedziałek czekają nas zajęcia z logopedii, w środę zajęcia z pedagogiem specjalnym i w czwartek zajęcia z logopedii. W piątek zajęć nie mamy gdyż nasza pani logopedka pani Basia ma urlop.
Poza tym przyszły już wyniki badań w kierunku celiakii czyli nietolerancji na gluten. Wynika z nich, ze Dawid nie ma alergii. Mimo wszystko chcę mu zrobić dietę bezglutenową na jakiś czas, która jest dobrą alternatywą dla każdego.
Poza tym przyszły już wyniki badań w kierunku celiakii czyli nietolerancji na gluten. Wynika z nich, ze Dawid nie ma alergii. Mimo wszystko chcę mu zrobić dietę bezglutenową na jakiś czas, która jest dobrą alternatywą dla każdego.
niedziela, 10 lutego 2013
wyniki badań candida albicans DNA (PCR)
Mamy już wyniki badań na candidę albicans DNA (PCR)(A) wynik jest negatywny.
Teraz czekamy na wyniki badań na gluten.
Teraz czekamy na wyniki badań na gluten.
UWAGA-ważna informacja!!
Mamy jakiś problem techniczny na stronie autyzmudawidka.za.pl, który trwa już od kilku dobrych dni. W związku z czym mój mąż pracuje nad nową stroną autyzmdawida.xaa.pl, strona jest narazie nieaktywna.
piątek, 8 lutego 2013
nie po kolei
Dziś Dawid jak nigdy zbudził się o 5.00 by zjeść śniadanie, mimo że wyjazd mieliśmy na 7.00. Potem ja spóźniłam się do przedszkola po Dawidka wiecej niż zawsze. Ale zwykle potem Dawid usypia w aucie i śpi kilka godzin by potem bez problemu odebrać Krzyśka z pracy. Tym razem było inaczej. Dawid nie usnął po przedszkolu, nie usnął w domu, ani w drodze po tatę. Dawid usnął tuż przed powrotem do domu. A dziś mieliśmy się bawić na balu przebierańców. Dawidek miał uszyty strój eskimoska a ja miałam być hinduską. No i daliśmy plamę na całej linii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)