Ostatnio mam coraz mniej czasu by skupić się na systematycznym pisaniu. Postaram się w miarę chronologicznie napisać co się u nas przez ten czas wydarzyło przez ten okres.
Zacznę od Dawidka:
Zacznę od Dawidka:
Dawid jest po kolejnej sesji Tomatisa, po której niestety ma jeszcze do teraz regres.Temat Tomatisa zostawię bez komentarza.
Dawid ma problemy z rozumieniem poleceń, rysowaniem, popycha inne dzieci, ma problemy z przejściem z jednego pomieszczenia w przedszkolu do drugiego
Zareagowaliśmy natychmiast.
Wyszukałam w internecie lekarza pediatrę, który prowadzi dzieci autystyczne dietą GAPS. Lekarz przyjmuje za Warszawą. Pojechaliśmy. Powiem krótko- warto było. Lekarz jakich mało, zmodyfikował nam troszkę dietę GAPS i w sumie mamy coś między dietą bezmleczną, bezcukrową, bezbiałkową i bezglutenową a dietą GAPS. Od stycznia większość produktów, które jada nasz syn jest z gospodarstw ekologicznych. Od stycznia też unikamy imprez rodzinnych, bo Dawid się wtedy "nakręca". Są to zarówno zalecenia lekarza, jak i doradcy z Programu Son Rise.
Ponadto wprowadziliśmy Dawidkowi szereg suplementów, są wśród nich enzymy trawienne, których celem jest pomoc w odbudowie jego własnych. Od niedawna czuwają nam nami "Dobre Aniołki", które finansują nam te suplementy, za co im bardzo dziękujemy. Robimy też co możemy by udało się nam polecieć na Start Up w kwietniu, a jeśli nie w kwietniu to w czerwcu. Chcemy wprowadzić program Handle do terapii w domu. Koszt rocznej tej terapii to ok. 3000zł i jest dopasowany indywidualnie do dziecka. Program jest co ok. 2 miesiące modyfikowany przez wykwalifikowanych terapeutów z Czech.
Teraz w skrócie telegraficznych co u nas-rodziców :)
W grudniu zrobiłam 2 kiermasze w swoim parafialnym kościele, by nazbierać na terapię Dawidkową. W grudniu mieliśmy też poważny problem z autem- naszym seicento i mieliśmy dylemat, dać na naprawę prawie 2000zł czy sprzedać i kupić nowe sprawne auto.Wspomnę, że jedynie autem Krzysiek dojedzie do pracy a Dawid do przedszkola (autobusem by to trwało ok. 1 godzinę albo więcej z przesiadką w jedna stronę). Ale i tu znalazł się "Dobry Aniołek", który poradził nam co zrobić ze starym autem i sprzedał nam swoje auto za mniej. Ponadto powoli kończymy remont w gościnnym pokoju, przybliża się moment kupna mebli. Zostało nam tylko dozbieranie pieniędzy na wylot do USA i będziemy na półmetku naszych planów na ten rok.
Narazie najważniejsze jest to, że Dawid powoli układa zdania dwu- i trzywyrazowe :)