Zwolnilam trochę tempo. Dawidkowi nie poprawialo się od stycznia. Mieliśmy lecieć na Start Up na Program Son Rise i do Czech na program Handle. Póki co, musieliśmy się skupić na bardziej przyziemnych sprawach. Ogromne poklady finansowe pochlonęly m.in. dieta i pomoce naukowe, które w większosci tworzę już sama. Wiadomo idą tony tuszu kolorowego, papieru do drukarki i folii do laminarki, która chyba już powoli kończy swój żywot. Dawid w dalszym ciągu ma regres. Szukaliśmy nowego terapeuty metody Tomatisa. Gdy już się udalo i wiemy gdzie leżal problem, pojawil się kolejny- czy zdązymy nazbierać całą kwotę na czas. Czeka nas 3 tygodniowa terapia sluchowa. Mam nadzieję, że "wróci" dawny Dawidek, znikną nadwrażliwości sluchowe i polepszy się koncentracja uwagi.W maju zaczynamy też diagnozę funkcjonalną w Lobusie w Suchej Beskidzkiej. Wiąże sie to z 4 wizytami w Suchej Beskidzkiej, w tym 2 z Dawidkiem, pierwsza wizyta to wywiad z rodzicami, a ostatnia wyjaśnienie zawiłości zawartej w diagnozie.; Diagnoza jest oczywiście płatna. Koszt to 900zł. Ale z niej dowiemy się na jakim poziomie rozwojowym jest Dawid i w których sferach trzeba więcej popracować. Dawid w tym roku będzie musiał się stawić na komisji więc diagnoza jest tym bardziej pożądana. Cały czas jestem nastawiona, że uda nam się prędzej czy później polecieć do Stanów, mimo że koszt niejedną osobę może przerazić- to kwota ok. 15 000zł, to zapewniam, że porządna terapia tutaj jest o wiele droższa nie licząc czasu traconego na dojazdy i pieniędzy na paliwo. Przypomnę, że Dawid ma już utworzony Play Room a ja jestem po dwóch warsztatach z Raunem. Jeśli w tym roku nie uda nam się zorganizować środków na wylot to na pewno zagości w naszym mieszkaniu wolontariusz z Fundacji Być Bliżej Siebie.