Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

darowiznę można odliczyć od podatku!!

Ponieważ nigdy nie byłam dobra z matematyki podaję przykład ze strony ww.pit.pl ile można zyskać:

Przy założeniu, że po odliczeniu standardowych kosztów uzyskania przychodu oraz składek ZUS podatnikowi zostanie dochód w kwocie 85.528,00 zł, to bez ulgi zapłaci on 14.839,02 zł podatku (bez zaokrągleń). Jeżeli skorzysta on z ulgi, to zakładając, że jego przychód roczny (przed odliczeniami) wyniósł 100.664,04 zł i poniósł standardowe koszty z umowy o pracę 1.335,00 zł, ustali on dochód (przychód – koszty) = 99.329,04 zł. Maksymalna darowizna mogłaby wynieść zatem 6% tej kwoty czyli 5.959,74 zł co daje kwotę:
100.664,04 – 1335,00 (koszty uzyskania przychodu) - 13.801,04 (składki ZUS) – 5.959,74 = 79.568,26 zł
Podatek wyniesie 18% tej kwoty czyli 14.332,28 zł. Faktyczny zysk z korzystania z ulgi przez podatnika wyniesie zatem 506,74 zł.
A firmy mogą wpłacić maksymalnie 10% swojego dochodu obliczając go analogicznie do przykładu wyżej.

sobota, 21 kwietnia 2012

darowizna

Dziękujemy pierwszym osobom za wpłacenie darowizny na subkonto w Fundacji SAWANTI. Niebawem mąż umieści wszystkich darczyńców na stronie. Lista dobrych aniołków będzie umieszczana raz na pół roku. Fundacja SAWANTI poinformowała mnie, że można przelewać pieniążki z zagranicy. Narazie wszelkie informacje jak to zrobić są na stronie Fundacji. Niebawem mąż umieści je również na naszej stronie. W razie jakichkolwiek pytań proszę pytać. Dane kontaktowe są na www.autyzmudawidka.za.pl

środa, 18 kwietnia 2012

Dawidek znowu chory

Od poniedziałku Dawidka męczy katar i nie chodzi do przedszkola. Jutro miał jechać do Palmiarni na wycieczkę, ale niestety nic z tego.
Ale oprócz tych niezbyt przyjemnych rzeczy jaką niewątpliwie jest choroba są też i te dobre. Dawid wspaniale pracuje ze swoją panią logopedą z PERSEVERE. To dopiero 3 wizyta a Dawid ładnie powtarza sylaby i wie jak wyglądają samogłoski a także niektóre sylaby. Narazie czytamy PA, PO, PU, PE, PI, PY i MA, MO, MU ME, MI, MY. Bardzo się skupia na historyjkach obrazkowych, które mu opowiadam do każdej sylaby i widać, że mu się to podoba, bo sam chce do nich wracać, a gdy ja mu pokazuję książeczki to siada i czeka na opowieść:)  Wiadomo, niektóre sylaby mówi niepoprawnie, ale to tylko kwestia czasu i ćwiczeń. W ostatni piątek (bo zajęcia mamy w piątki) nasza logopedka powiedziała nam, że Dawid zacznie mówić, tylko musimy mu dać czas. Najważniejsze w tej chwili jest, by nauczył się jak najwięcej sylab. W tym marcu Dawid miał zajęcia raz na 2 tygodnie (ze względu na finanse). W kwietniu przyspieszamy i Dawid ma zajeciaco tydzień. Tak, że troszkę nas to kosztuje bo 400zł (100zł za zajęcia) ale efekty widać gołym okiem. W maju dochodzi nam dogoterapia i hipoterapia ale nie jak w tamtym roku w Tarnowskich Górach za AquaParkiem tylko w Bytomiu-Miechowicach. Też prywatnie i w zależności od tego czy zdecydujemy się mieć zajęcia raz czy 2 razy w tygodniu koszt zajęć będzie wynosić 25zł lub 20zł. Ale jestem dobrej myśli, bo powoli wychodzimy na prostą.

wtorek, 10 kwietnia 2012

ciężki dzień

Dzisiejszy dzień był wyjątkowo ciężki. Z domu wyszliśmy już o 8.50, by zdążyć do przedszkola na 9.30. Bo tyle nam zajmuje droga pieszo (tzn. Dawidek jedzie wózkiem). Zaraz po przedszkolu szybciutko pędziliśmy na testy do Ośrodka Focus na 12.00. Niestety Dawidek zaczął płakać i z testów nic nie wyszło. Z Centrum wyszliśmy po 13.00 a o 13.18 mieliśmy juz autobus do Radzionkowa, na który nawiasem mówiąc się spóźniliśmy i przy okazji do Ośrodka na rehabilitacje też. Cóż, dziś było jedzenie na mieście i mało czasu na cokolwiek. Dawidek w autobusie usnął, na zajęciach z logopedą i potem z rehabilitantką strasznie był rozkojarzony i nie bardzo wiedział co kto od niego chce. I wreszcie powrót do domu tuż przed  18.00. I po prostu z dziecka nic nie zostało. Uzupełnił płyny i przytulony do rodziców z dwóch stron usnął w niecałą minutę. A ja zaraz będę się zabierać za laminowanie kolejnych materiałów. Muszę przyznać, że wszędzie gdzie chodzę mówią mi o cudownych skutkach diety bezglutenowej, bezmlecznej i bezbiałkowej i chyba na nowo ją wprowadzę, bo Dawidkowi wracają dawne nawyki. Jest ostatnio nie do zniesienia. I trzeba z tym coś szybko zrobić. Bo wszyscy mi mówią, że ma potencjał.

piątek, 6 kwietnia 2012

wstęp do Wesołego Miasteczka

W tym roku jest możliwość nabycia biletu do Wesołego Miasteczka za niecałe 150zł na cały sezon dla dziecka i drugie tyle dla opiekuna. Dawidek uwielbia karuzele. Jeśli ktoś chciałby nas wesprzeć choćby w kilku złotych to bardzo proszę o kontakt. Dane kontaktowe są zarówno na stronie bloga jak i na www.autyzmudawidka.za.pl

czwartek, 5 kwietnia 2012

kolejny zwykły dzień

oj gdyby tak się udało wygrać w lotto jakąś poważniejszą sumę. Fajnie by było. Od razu bym zrobiła małemu badania na nietolerancję pokarmową, bo znowu ma biegunki niewiadomego pochodzenia i boli go brzuszek (dziś go spytałam czy go boli brzuszek i podniósł koszulkę- miałam masować a potem sam sobie masował) Od razu bym go zapisała prywatnie na SI dwa razy w tygodniu, bo w Ośrodku w Radzionkowie ma za mało i bym mogła starać się o wyjazd na Son Rise do USA. Kurcze tyle planów, tyle marzeń i narazie wszystko stoi w miejscu. Dawid wprawia wszystko w ruch obrotowy. Jak mu się coś nie podoba to krzyczy, trzaska drzwiami, przewraca stołki i wszystko co ma pod ręką.