Łączna liczba wyświetleń

środa, 18 kwietnia 2012

Dawidek znowu chory

Od poniedziałku Dawidka męczy katar i nie chodzi do przedszkola. Jutro miał jechać do Palmiarni na wycieczkę, ale niestety nic z tego.
Ale oprócz tych niezbyt przyjemnych rzeczy jaką niewątpliwie jest choroba są też i te dobre. Dawid wspaniale pracuje ze swoją panią logopedą z PERSEVERE. To dopiero 3 wizyta a Dawid ładnie powtarza sylaby i wie jak wyglądają samogłoski a także niektóre sylaby. Narazie czytamy PA, PO, PU, PE, PI, PY i MA, MO, MU ME, MI, MY. Bardzo się skupia na historyjkach obrazkowych, które mu opowiadam do każdej sylaby i widać, że mu się to podoba, bo sam chce do nich wracać, a gdy ja mu pokazuję książeczki to siada i czeka na opowieść:)  Wiadomo, niektóre sylaby mówi niepoprawnie, ale to tylko kwestia czasu i ćwiczeń. W ostatni piątek (bo zajęcia mamy w piątki) nasza logopedka powiedziała nam, że Dawid zacznie mówić, tylko musimy mu dać czas. Najważniejsze w tej chwili jest, by nauczył się jak najwięcej sylab. W tym marcu Dawid miał zajęcia raz na 2 tygodnie (ze względu na finanse). W kwietniu przyspieszamy i Dawid ma zajeciaco tydzień. Tak, że troszkę nas to kosztuje bo 400zł (100zł za zajęcia) ale efekty widać gołym okiem. W maju dochodzi nam dogoterapia i hipoterapia ale nie jak w tamtym roku w Tarnowskich Górach za AquaParkiem tylko w Bytomiu-Miechowicach. Też prywatnie i w zależności od tego czy zdecydujemy się mieć zajęcia raz czy 2 razy w tygodniu koszt zajęć będzie wynosić 25zł lub 20zł. Ale jestem dobrej myśli, bo powoli wychodzimy na prostą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz