oj gdyby tak się udało wygrać w lotto jakąś poważniejszą sumę. Fajnie by było. Od razu bym zrobiła małemu badania na nietolerancję pokarmową, bo znowu ma biegunki niewiadomego pochodzenia i boli go brzuszek (dziś go spytałam czy go boli brzuszek i podniósł koszulkę- miałam masować a potem sam sobie masował) Od razu bym go zapisała prywatnie na SI dwa razy w tygodniu, bo w Ośrodku w Radzionkowie ma za mało i bym mogła starać się o wyjazd na Son Rise do USA. Kurcze tyle planów, tyle marzeń i narazie wszystko stoi w miejscu. Dawid wprawia wszystko w ruch obrotowy. Jak mu się coś nie podoba to krzyczy, trzaska drzwiami, przewraca stołki i wszystko co ma pod ręką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz