Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 29 stycznia 2012

ważny dzień

28.01.2012r. Dawid powiedział na zawołanie mama i tata. Długo obserwował jak mu kazałam powiedzieć mama, po czym na moją prośbę powtórzył raz, drugi, trzeci i dziesiąty. To samo zrobiłam z tatą. Widzę, że jeszcze nie bardzo rozumie kto to mama, bo pokazać nie potrafi palcem, albo nie rozumie sformłowania "pokaż". Nie wiem, czy to echalia czy naprawdę wie co mówi. Ale przynajmniej coś ruszyło do przodu. To efekt po I sesji TOMATISA w Krakowie. Widzę, że bardzo by chciał mówić, bo paluszkami porusza swoje usteczka wg terapii manualnej pani Elżbiety Wianeckiej. Aktualnie jestem w trakcie szukania numeru telefonu do tej znanej krakowskiej logopedy. Jej metody są może drastyczne ale bardzo skuteczne. W  połączeniu z metodą pani Jagody Cieszyńskiej, którą stosuję obecnie, powinny być efekty w dość krótkim czasie. 

czwartek, 26 stycznia 2012

Witam w Nowym Roku:)

Nowy Rok- nowe możliwości i dużo nadzieji, że będzie lepiej. Powiem w skrócie,co się z nami działo przez ten dłuugi czas, kiedy nie napisałam ani słówka.
Zaczęło się dość niewinnie od biegunki. I ta biegunka  trwała i trwała aż po 2 tygodniach pojechaliśmy z Dawidkiem do szpitala i na  siłę dostaliśmy się na oddział biegunkowy. Takim sposobem Mikołaja Dawid miał w  szpitalu. Wyszliśmy dość szybko, bo Dawidkowi nagle przeszło, a  z drugiej strony mieliśmy się stawić na komisji w sprawie orzeczenia grupy inwalidzkiej, więc i ja byłam zadowolona. Na komisji zastaliśmy panią doktor, u której parę dni wcześniej byliśmy z Dawidkiem. I do której za parę dni znowu wróciliśmy bo Dawid zaś miał biegunkę, ale tym razem zrobiliśmy badania na rotawirusy i adeno i bakterie. Okazało się, że Dawidek ma jelitka wyjałowione i do tego miał jakąś bakterię.2  stycznia jechaliśmy z Dawidkiem  do Krakowa na terapię metodą TOMATISA. (tzn. Krzysztof nas zawiózł i wrócił) W Krakowie jest prowadzony Tomatis z aktywatorem mózgu. Mieszkałam z Dawidkiem z hostelu niedaleko ośrodka. Mieliśmy świetne warunki jak na Kraków i równie świetną ofertę cenową. Siostra właściciela, która poleciła mi ten hostel sama ma dziecko autystyczne. W Krakowie było fajnie. Dawid grzecznie słuchał muzyki Mozarta i potem mojego głosu, który nagrywałam czytając do mikrofonu "Małego Księcia". Terapia trwała 3 godziny dziennie od poniedziałku do soboty. W Krakowie mieszkaliśmy więc do 15 stycznia. Zaraz 16 stycznia mieliśmy badania genetyczne w Zabrzu na kariotyp. Wyniki dopiero za 6 tygodni. Aha, w grudniu Dawid brał już 2 lekcje gry na skrzypcach. Potrafi odpowiednio stać i trzymać skrzypce. W styczniu był raz na rehabilitacjach w Radzionkowie i 3 dni w przedszkolu. 3 dni bo zachorował na szkarlatynę. W styczniu byliśmy u neurologopedy pani Aleksandry Łady. Dowiedziałam się o niej w Krakowie, że przyjmuje m.in. w Siemianowicach Śl.Od pani Bożenki- wychowawczyni Dawidka z przedszkola, dowiedziałam się, że w Orzeszu jest ośrodek z którego są zadowolone mamy dzieci. Dziś sprawdziłam tą informację. Faktycznie. Jutro załatwiam skierowanie, potem opinie z przedszkola,od psychologa i inne i prawdopodobnie pojedziemy na 3 tygodniowy turnus do Orzesza. A koszty? Dawid nic, a ja 480zł, weekendy spędzamy w domu. Dziś dostałam odpowiedź z fundacji:) Nareszcie. Najpóźniej w poniedziałek wysyłam odpowiedź i czekam na numer KRS. 26 lutego jedziemy na kolejną sesję Tomatisa. To koszt 1470zł plus 168zł za nocleg plus wyżywienie. Zaczynam się już martwić o finanse.
A teraz małe sprawozdanie z tego co się zmieniło u Dawidzia:
- potrafi pokazać prawie wszystkie części swojego ciała
- potrafi pić z kubka
- potrafi jeść nożem i widelcem (jeszcze się brudzi ale się stara)
- rozumie proste polecenia
- potrafi się bawić:
* autka (buduje sobiedrogę, mosty, tunele)
* gotowanie,karmienie misia
* zabawa  w lekarza
- umie się sam rozebrać
- zaczął patrzeć na bajki
- zaczyna rysować (uczy się rysować koło)
- zaczyna pokazywać,że przeszkadza mu mokry pampers (niestety jeszcze nie siada na nocnik)
No to chyba tyle co pamietam:)
Jak coś się wydarzy ciekawego to znowu napiszę.
Pozdrawiam wszystkich czytających.