28.01.2012r. Dawid powiedział na zawołanie mama i tata. Długo obserwował jak mu kazałam powiedzieć mama, po czym na moją prośbę powtórzył raz, drugi, trzeci i dziesiąty. To samo zrobiłam z tatą. Widzę, że jeszcze nie bardzo rozumie kto to mama, bo pokazać nie potrafi palcem, albo nie rozumie sformłowania "pokaż". Nie wiem, czy to echalia czy naprawdę wie co mówi. Ale przynajmniej coś ruszyło do przodu. To efekt po I sesji TOMATISA w Krakowie. Widzę, że bardzo by chciał mówić, bo paluszkami porusza swoje usteczka wg terapii manualnej pani Elżbiety Wianeckiej. Aktualnie jestem w trakcie szukania numeru telefonu do tej znanej krakowskiej logopedy. Jej metody są może drastyczne ale bardzo skuteczne. W połączeniu z metodą pani Jagody Cieszyńskiej, którą stosuję obecnie, powinny być efekty w dość krótkim czasie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz