Łączna liczba wyświetleń

środa, 11 września 2013

już 2 lata od diagnozy- czas na szybki skrót

Dawid zrobił już znaczne postępy:
- mówi tysiące wyrazów
-mówi kilka wyrazów po..... angielsku:)
- układa proste zdania
- gdy go poprawiam, powtarza
- mogę powiedzieć, że już nie będzie potrzebował pampersów
- potrafi jeździć na rowerze z kółkami bocznymi

A co jeszcze nam zostało?
- poprawienie kontaktu wzrokowego, cel nr 1
- poprawienie zachowania- jeszcze nie zna mimiki twarzy- np. nie wie, co znaczy gdy ktoś płacze
- nie rozumie wszystkich poleceń, nie rozumie pytań, cel nr 2
- nie umie odpowiedzieć na pytania- bo ich nie rozumie
- nie potrafi skakać, niebawem umieszczę film w którym widać jak trzeba mu pomagać by skakał na trampolinie
- ma problem z ssaniem, nie potrafi pić przez słomkę, to jest teraz nasz cel nr 3
- nie potrafi kolorować
- ma problemy z wycinaniem skomplikowanych kształtów

W ciągu 2 lat Dawid uczęszczał do:
- Zespół Dziennych Ośrodków Rewalidacyjno-Edukacyjnyjno-Wychowqaczych dla Dzieci i Młodzieży         Niepełnosprawnej w Radzionkowie- zajęcia 2 razy w tygodniu po 2 godziny przez pół roku
- Centrum Terapii Behawioralnej w Gliwicach- raz w miesiącu 2 godziny przez pół roku
- Tomatis w Optingenium Krakowie 1 sesja
- Tomatis w Centrum Focus Bytomiu 3 sesje
- Centrum Wspomagania Rozwoju PERSEVERE
Przeszliśmy od terapii wspomagającej, terapii behawioralnej, poprzez metodę krakowską do naszego celu- Programu SON RISE.

Szukałam po omacku odpowiedniej drogi dla swojego kochanego dziecka i w końcu ją znalazłam. W Ośrodku, mimo że ludzie bardzo nam życzliwi nie było rezultatów jakich bym się spodziewała, terapia behawioralna dawała efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam, że terapia behawioralna była i jest używana do tresowania zwierząt!. Dzięki Tomatisowi nastąpił przełom i Dawid powiedział pierwsze samogłoski, dzięki jego podpowiedzi wiedziałam że kolej na metodę krakowska, która przyspieszyła proces mówienia. Mówią, że Tomatis i metoda krakowska to dwie terapie sprzeczne ze sobą i nie powinny być stosowane jednocześnie. U nas dały niesamowite efekty. Niestety ta metoda ma też wady- rutyna, sztywność, której mój autystyczny syn nie lubi. moje dziecko nie lubi rutyny- normalne dziecko autystyczne ma swoje schematy, które nie wolno mu zaburzyć, moje dziecko nigdy nie miało usystematyzowanego planu dnia, o tej godzinie obiad, a teraz do przedszkola, teraz na spacer, a o tej godzinie idziemy spać. I w końcu widać tego efekty. Gdy jest głodny to powie, że chce jeść, albo sobie sam posmaruje chleb z masłem:) Gdy chce pić to powie pić, albo weźmie wodę i sobie naleje, albo mnie zawoła. Gdy coś rozleje to szybko wyciera:) Narazie jedną widoczną cechą specyficzną dla autyzmu jest czystość, bo potem słyszę "o nie!" Ma takich innych cech pewnie wiele, ale teraz z Son Risem sobie już poradzimy. Zakrętów jest coraz mniej i widzimy już bramę do normalności:)



przełom-kolejny krok milowy pokonany

W sumie dla niektórych to nic takiego, ot zwyczajna sprawa, zwykle następująca w przedziale od 1 roku do 3 lat. Mój skarb skończył 5 lat 25 sierpnia i trochę wydoroślał. Od jakiegoś czasu męczył mnie fakt, że siusiu robił do toalety a gdy miało być to drugie to wymyślał, że idzie spać i za nic nie chciał usiąść na desce sedesowej. A przecież było już tak dobrze a tu znowu krok w tył. Co robimy nie tak? dieta? brak zajęć dodatkowych? Nie wiem do teraz. Aż tu nagle przełom. Dawid sam znikał i załatwiał swoje potrzeby- te grubsze też:) Ale stało się coś jeszcze. Uświadamia sobie, że się wstydzi gdy ktoś jest w tym samym czasie w łazience i każe nam zamknąć drzwi i wyjść. Są to zdania krótkie jak "zamknij drzwi", "wychodź" jeszcze dość niewyraźnie powiedziane ale to już coś. Mało tego. Od kilku dni Dawid chodzi spać do babci. Oczywiście dzwonię codziennie spytać czy dobrze spał i dziś dostałam odpowiedź, że Dawid zbudził się o 1.00 i 3.00. Dodam, że w nocy śpi w pampersie, który już nieraz przeciekł jak się sama nie zbudziłam w nocy by sprawdzić i zmienić na suchy. A dziś usłyszałam coś czego się nie spodziewała, Dawid biegł do ubikacji zrobić siusiu. Mimo, że miał pampersa! Wolał zrobić siusiu. Oczywiście krzyczał "zapal światło"- bo u babci jest ciut wyżej niż u nas w domu i "wyjdź" by nikt mu nie przeszkadzał ale 2 razy wstał na sikanie:) Te słowa były dla mnie jak miód na serce. Od rana jestem cała w skowronkach.
I

poniedziałek, 2 września 2013

Apel

Kolejna rzecz dotycząca zmiany terapii. Program Son Rise powinno się rozpocząć 5-dniowym szkoleniem w USA. Jak dotychczas jestem po dwóch warsztatach prowadzonych przez samego Rauna Kaufmana- pierwszego dziecka całkowicie wyleczonego z autyzmu. Wylot wiąże się z dużymi kosztami. Mam nadzieję, że z pomocą życzliwych mi osób, nam się to uda. Liczę na Waszą pomoc, wsparcie w każdej postaci.
Zatem do rzeczy:)
Pilnie poszukiwane małe doniczki i mocne aczkolwiek elastyczne druty- będę tworzyć różne rzeczy na kiermasz, wystawiać na koncie charytatywnym allegro. Jak ktoś może to proszę o wsparcie finansowe- każda złotówka jest na wagę złota.
Dlaczego zmieniam terapię?  Odkąd dowiedziałam się o Son Rise to robiłam wszystko by dowiedzieć się więcej. Niestety ze względów finansowych nie dałam rady wylecieć w ubiegłym roku na kurs. W tym roku Dawid, jego postawa względem dotychczasowej terapii dała mi jasno do zrozumienia, że to nasz ostatni dzwonek by terapia poszła do przodu. A terapia Son Rise to"3E" czyli ENERGIA, ENTUZJAZM I EKSYTACJA. I to jest nasze być albo nie być. A my CHCEMY, BARDZO CHCEMY BYĆ:)

Sprzedaż mebli-ważne

Jak wiecie od dawna noszę się z zamiarem zmiany terapii. Ba, teraz to już uparcie dążę do celu. Muszę stworzyć idealny playroom. Dlatego sprzedaję meble z pokoju Dawida. Są to meble  firmy Bodzio, seria Grześ, kolor jabłoń lub olcha-jabłoń. W skład mebli wchodzą: szafa (300zl), półszafa (150zł), nadstawka na półszafę (35zł), 2 kredensy (90zł sztuka), regał narożny (50zł). Stan ogólny bardzo dobry, jedynie kredens ma pewne defekty. Brak okleiny na dwóch półkach (chodzi o ten wąski pasek, który można dokupić i żelazkiem przyprasować) i naderwana okleina przy uchwycie szuflady. Całość 700zł- możliwość negocjacji. W skład mebli nie wchodzą gry widoczne na półkach. Meble można kupić w elementach lub w całości. Uwaga-kredensy są postawione jeden na drugim, mam od drugiego "nogi". W skład sprzedaży nie wchodzą zabawki na półkach.
Ogłoszenie jest zarówno na tablica.pl
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-2-kredensy-bodzio-jablon-ID3ytnf.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-antyczne-drewniane-krzeselko-do-karmienia-ID3yFaZ.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-polszafe-firmy-bodzio-ID3yF5D.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-nadstawke-na-polszafe-firmy-bodzio-ID3yF7l.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-szafe-bodzio-olcha-jablon-ID3yF2z.html
http://tablica.pl/oferta/sprzedam-slupek-narozny-bodzio-jablon-ID3yFdR.html
Jak i gumtree:
http://www.gumtree.pl/cp-meble/bytom/sprzedam-meble-firmy-bodzio-olcha-jablon-grzes-519350647

Do tego muszę kupić szybę do drzwi najlepiej plastikową gładką i naklejkę by zrobić "szybę wenecką", zmienić lampę na płaską i kupić półkę do powieszenia w pokoju. Mebli nie mam gdzie przechować dlatego sprzedaję.

działo się ostatnio

W sobotę najpierw z koleżanką pojechałyśmy na kiermasz żywności ekologicznej do Gliwic. Potem jechałam na Piknik Równych Szans gdzie wśród wielu Fundacji była Fundacja Spectrum Liberi, do której mój Dawidek należy. A w niedzielę wyjechałam na warsztaty "Inicjatywa poprzez zabawę" do Rybnika. Warsztaty były prowadzone przez Adriana, członka zarządu Fundacji Być Bliżej Siebie. Super sprawa, polecam wszystkim, takiego mega powera dostałam jak mało kiedy. Jedynie warsztaty z Raunem Kaufmanem można do nich porównać energią i chęcią do pracy zaraz po wyjściu. Człowieka po prostu roznosi z nadmiaru emocji, chęci i możliwości. Aż chce się żyć.