Dawid zrobił już znaczne postępy:
- mówi tysiące wyrazów
-mówi kilka wyrazów po..... angielsku:)
- układa proste zdania
- gdy go poprawiam, powtarza
- mogę powiedzieć, że już nie będzie potrzebował pampersów
- potrafi jeździć na rowerze z kółkami bocznymi
A co jeszcze nam zostało?
- poprawienie kontaktu wzrokowego, cel nr 1
- poprawienie zachowania- jeszcze nie zna mimiki twarzy- np. nie wie, co znaczy gdy ktoś płacze
- nie rozumie wszystkich poleceń, nie rozumie pytań, cel nr 2
- nie umie odpowiedzieć na pytania- bo ich nie rozumie
- nie potrafi skakać, niebawem umieszczę film w którym widać jak trzeba mu pomagać by skakał na trampolinie
- ma problem z ssaniem, nie potrafi pić przez słomkę, to jest teraz nasz cel nr 3
- nie potrafi kolorować
- ma problemy z wycinaniem skomplikowanych kształtów
W ciągu 2 lat Dawid uczęszczał do:
- Zespół Dziennych Ośrodków Rewalidacyjno-Edukacyjnyjno-Wychowqaczych dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Radzionkowie- zajęcia 2 razy w tygodniu po 2 godziny przez pół roku
- Centrum Terapii Behawioralnej w Gliwicach- raz w miesiącu 2 godziny przez pół roku
- Tomatis w Optingenium Krakowie 1 sesja
- Tomatis w Centrum Focus Bytomiu 3 sesje
- Centrum Wspomagania Rozwoju PERSEVERE
Przeszliśmy od terapii wspomagającej, terapii behawioralnej, poprzez metodę krakowską do naszego celu- Programu SON RISE.
Szukałam po omacku odpowiedniej drogi dla swojego kochanego dziecka i w końcu ją znalazłam. W Ośrodku, mimo że ludzie bardzo nam życzliwi nie było rezultatów jakich bym się spodziewała, terapia behawioralna dawała efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam, że terapia behawioralna była i jest używana do tresowania zwierząt!. Dzięki Tomatisowi nastąpił przełom i Dawid powiedział pierwsze samogłoski, dzięki jego podpowiedzi wiedziałam że kolej na metodę krakowska, która przyspieszyła proces mówienia. Mówią, że Tomatis i metoda krakowska to dwie terapie sprzeczne ze sobą i nie powinny być stosowane jednocześnie. U nas dały niesamowite efekty. Niestety ta metoda ma też wady- rutyna, sztywność, której mój autystyczny syn nie lubi. moje dziecko nie lubi rutyny- normalne dziecko autystyczne ma swoje schematy, które nie wolno mu zaburzyć, moje dziecko nigdy nie miało usystematyzowanego planu dnia, o tej godzinie obiad, a teraz do przedszkola, teraz na spacer, a o tej godzinie idziemy spać. I w końcu widać tego efekty. Gdy jest głodny to powie, że chce jeść, albo sobie sam posmaruje chleb z masłem:) Gdy chce pić to powie pić, albo weźmie wodę i sobie naleje, albo mnie zawoła. Gdy coś rozleje to szybko wyciera:) Narazie jedną widoczną cechą specyficzną dla autyzmu jest czystość, bo potem słyszę "o nie!" Ma takich innych cech pewnie wiele, ale teraz z Son Risem sobie już poradzimy. Zakrętów jest coraz mniej i widzimy już bramę do normalności:)
- mówi tysiące wyrazów
-mówi kilka wyrazów po..... angielsku:)
- układa proste zdania
- gdy go poprawiam, powtarza
- mogę powiedzieć, że już nie będzie potrzebował pampersów
- potrafi jeździć na rowerze z kółkami bocznymi
A co jeszcze nam zostało?
- poprawienie kontaktu wzrokowego, cel nr 1
- poprawienie zachowania- jeszcze nie zna mimiki twarzy- np. nie wie, co znaczy gdy ktoś płacze
- nie rozumie wszystkich poleceń, nie rozumie pytań, cel nr 2
- nie umie odpowiedzieć na pytania- bo ich nie rozumie
- nie potrafi skakać, niebawem umieszczę film w którym widać jak trzeba mu pomagać by skakał na trampolinie
- ma problem z ssaniem, nie potrafi pić przez słomkę, to jest teraz nasz cel nr 3
- nie potrafi kolorować
- ma problemy z wycinaniem skomplikowanych kształtów
W ciągu 2 lat Dawid uczęszczał do:
- Zespół Dziennych Ośrodków Rewalidacyjno-Edukacyjnyjno-Wychowqaczych dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Radzionkowie- zajęcia 2 razy w tygodniu po 2 godziny przez pół roku
- Centrum Terapii Behawioralnej w Gliwicach- raz w miesiącu 2 godziny przez pół roku
- Tomatis w Optingenium Krakowie 1 sesja
- Tomatis w Centrum Focus Bytomiu 3 sesje
- Centrum Wspomagania Rozwoju PERSEVERE
Przeszliśmy od terapii wspomagającej, terapii behawioralnej, poprzez metodę krakowską do naszego celu- Programu SON RISE.
Szukałam po omacku odpowiedniej drogi dla swojego kochanego dziecka i w końcu ją znalazłam. W Ośrodku, mimo że ludzie bardzo nam życzliwi nie było rezultatów jakich bym się spodziewała, terapia behawioralna dawała efekt odwrotny do zamierzonego. Dodam, że terapia behawioralna była i jest używana do tresowania zwierząt!. Dzięki Tomatisowi nastąpił przełom i Dawid powiedział pierwsze samogłoski, dzięki jego podpowiedzi wiedziałam że kolej na metodę krakowska, która przyspieszyła proces mówienia. Mówią, że Tomatis i metoda krakowska to dwie terapie sprzeczne ze sobą i nie powinny być stosowane jednocześnie. U nas dały niesamowite efekty. Niestety ta metoda ma też wady- rutyna, sztywność, której mój autystyczny syn nie lubi. moje dziecko nie lubi rutyny- normalne dziecko autystyczne ma swoje schematy, które nie wolno mu zaburzyć, moje dziecko nigdy nie miało usystematyzowanego planu dnia, o tej godzinie obiad, a teraz do przedszkola, teraz na spacer, a o tej godzinie idziemy spać. I w końcu widać tego efekty. Gdy jest głodny to powie, że chce jeść, albo sobie sam posmaruje chleb z masłem:) Gdy chce pić to powie pić, albo weźmie wodę i sobie naleje, albo mnie zawoła. Gdy coś rozleje to szybko wyciera:) Narazie jedną widoczną cechą specyficzną dla autyzmu jest czystość, bo potem słyszę "o nie!" Ma takich innych cech pewnie wiele, ale teraz z Son Risem sobie już poradzimy. Zakrętów jest coraz mniej i widzimy już bramę do normalności:)