Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 6 maja 2013

Warsztaty i konsultacje z Raunem Kaufmanem

Jestem już po warsztatach drugiego stopnia z Raunem Kaufmanem. Wrażenia nie do opisania. Tam trzeba po prostu być.  Raun opowiadał jak pomóc naszym dzieciom z takim entuzjazmem, który udzielał się chyba każdemu uczestnikowi. Wiem, z rozmów z niektórymi rodzicami, że od razu po wyjściu celebrowali pozytywne zachowanie swoich pociech. Mnie tej energii starczy na dobre kilka miesięcy jak nie na dłużej. I to wcale nie jest tak, że w Stanach są inne realia, że tam jest wszystko "oh", "ah" i "wow". To trzeba po prostu zobaczyć. Niekiedy wystarczy zwykła rozmowa z rodzicami, którzy tą metodę stosują tu, w Polsce, i którzy cały czas są podekstytowani rezultatami swoich dzieci. My Polacy mamy inną mentalność, trudno nam zaakceptować zmiany, a już na pewno niekończący się entuzjazm. Bo i z czego się tu śmiać, skoro realia są takie jakie są itd. A jednak jak się naprawdę chce to można. I to z wielką korzyścią dla dziecka i przy okazji dla samych siebie. Tu można to porównać do mieszkańców Afryki, którzy cieszą się z rzeczy, które dla nas są normalne. A powinniśmy się cieszyć, że mamy gdzie mieszkać co jeść. Tak samo patrząc analogicznie na nasze dzieci. Przecież one są zdrowe. Są tylko trochę inne,  są po prostu NIEZWYKŁE. Ale są nasze i kochane i im bardziej je kochamy tym bardziej one się otwierają na nas. Jak dziecko zaczyna chodzić to się cieszymy, że zrobiło pierwszy kroczek. A jak NASZE DZIECKO pierwszy z raz na nas spojrzy to też powinniśmy się cieszyć, by wiedziało że warto na nas spojrzeć. I za każde kolejne spojrzenie, gest w naszym kierunku powinniśmy mu dziękować, bo przecież przepełnia nas radość, że nasz maluch nawiązał z nami kontakt. Ten gest może nastąpić za godzinę, dwie, za dzień, dwa, może za tydzień, miesiąc, trzy miesiące albo jeszcze później, ale na pewno nastąpi. Rodzice którzy byli na warsztatach opowiadali jak poprzez swoją zabawę metodą Son Rise osiągnęli niesamowite efekty. Dlatego naprawdę warto.
Wczoraj byłam na indywidualnych warsztatach z Raunem Kaufmanem, gdzie na podstawie filmiku, który nagrałam z Dawidkiem w jego Play Roomie, omawialiśmy moje i jego zachowanie. Sporo się dowiedziałam o technikach jakie mogłam zastosować ale też wiem, że  pracowałam w miarę poprawnie. wiem jak mam udoskonalić pracę i już nie mogę się doczekać kolejnego przylotu by pochwalić się rezultatami i zapytać co jeszcze mogę udoskonalić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz