Dawidek trenował dziś na trampolinie. Dodam, że zajmuje ona większą część pokoju, ale jakoś funkcjonujemy:) Jak Dawidkowi nudzi się skakanie to wnosi do trampoliny kolejkę i się bawi w najlepsze. Mam już dziś odnotowany pierwszy większy sukces. Dawid potrafił pokazać brzuszek, główkę, uszko i nosek. Nie zawsze chce pokazać na żądanie ale widzę, że wie gdzie co ma. Zaczyna też naśladować odgłos konia, próbuje zdmuchnąć świeczkę, naśladuje odgłos autka jak się nim bawi i ostatnio pokazał element z piosenki "Ojciec Wirgiliusz", który nauczył się sam patrząc na youtube. Jeszcze nie mamy do końca opanowany system kar i nagród. Nagrody już wiemy jakie wprowadzać, natomiast kary... tutaj jest problem. Okazało się, że to co miało być monotonne i zniechęcić go do agresywnych zachować (Dawid bije po buzi) stało się nagrodą i Dawid specjalnie bije by móc dostać "karę". No i mam problem bo nie wiem jaką karę wymyślić. (Dotychczasową było wrzucanie klocków do pudełka). Jeśli ktoś ma jakieś pomysły to bardzo proszę o kontakt. Musi być coś nudnego, monotonnego co nie uczy. Nie mam też pomysłu na oduczenie go zachowań typu kładzenie się na podłogę i krzyczenie, gdy się na coś nie pozwoliło. Takie zachowania zdarzają się dość rzadko no ale muszę je wyeliminować całkowicie o ile się da. Reasumując, mamy kolejny krok do przodu. Aha i zaczyna mówić sylaby o których zapomniał jak tatata mamama. I sam ogląda książeczkę, po czym gdy zapytam go gdzie jest jakaś rzecz w książeczce np. kaczka, konik misiu to przewraca karteczki w książeczce po czym dumnie pokazuje i czeka na oklaski:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz