Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 10 października 2011

trochę się teraz działo

W piątek byłam z Dawidkiem w Centrum Terapii Behawioralnej w Gliwicach na konsultacji. Panie po 2 godzinach zabaw-ćwiczeń stwierdziły, że Dawid jest bardzo pojętnym aczkolwiek przekornym chłopcem. Podpisałam umowę na 6 miesięcy konsultacji (każda po 240zł). Pierwsze 3 konsultacje są co 2 tygodnie, kolejne już raz w miesiącu. Narazie konsultacje, gdyż nie ma miejsce na zajęcia terapii behawioralnej w ośrodku w Gliwicach.W nocy z piątku na sobotę Dawid nie mógł spać, gdyż o 8.00 musieliśmy być w InCorpore w Katowicach- Piotrowicach na EEG. Udało się wykonać badanie dopiero po ok.2 godzinach usypiania, gdyż Dawid mimo że niewyspany czuł, że się coś będzie dziać. Zresztą pani założyła mu specjalny czepek, w którym musiał usnąć. W końcu się udało go uspać( jeżdżenie autem po mieście, śpiewanie kołysanek, usypianie w ciemnym pokoju). Usnął dopiero w gabinecie gdzie miał mieć wykonywane badanie a i tak przez cały czas musiałam mu nucić ulubioną kołysankę. Wyniki będą prawdopodobnie w piątek. Mam zdjęcie Dawidka w tym czepku, jak się dowiem jak to umieszczę je tutaj. Jakby mało było atrakcji to powiem Wam, że na naszym osiedlu trwała modernizacja ogrzewania co skutowało, tym że w mieszkaniu było zimno i  Dawid dostał wysokiej gorączki i kaszel mu się nasilił. Dziś byłam z nim u lekarza i kolejny tydzień spędzimy w domu.Dzisiaj także mieliśmy wizytę w Poradni Genetycznej. Pani doktor powiedziała, że na autyzm nie ma badań ale można zrobić badanie na kariotyp. Takie badanie pozwala sprawdzić, czy liczba chromosomów jest prawidłowa, ich budowa i stopień metylacji. Innymi słowy, sprawdzić czy coś innego mu nie dolega, co ma podobne objawy jak autyzm. Na badanie poczekamy do przyszłego roku, bo w tym skończyły się pieniążki z NFZ. Prywatnie badanie kosztuje 400-500zł.Przez chorobę Dawidka muszę odwołać wizytę u pani logopedy i rehabilitacje w ośrodku w Radzionkowie. Ale zdrowie dziecka ważniejsze.
Dawidek ostatnio zrobił się bardzo blady. Dotychczas robiliśmy mu soki w sokowirówce. Aż wysiadł silnik...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz