Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 3 października 2011

Dawidek chory

Z samego rana poszłam z moim szkrabem do przychodni. Dawid ma straszny katar i kaszel. Dostaliśmy L4. Tydzień  w domu.Możemy wychodzić na spacery gdy jest ładnie i koniecznie z dala od dzieci. Zaraz po lekarzu zadzwoniła pani z Centrum Terapii Behawioralnej. Udało mi nie załatwić termin konsultacji na ten piątek. Terminy na samą terapię mimo, że płatne (60zł za godzinę) są ponoć odległe. Można czekać nawet pół roku. Ale jestem dobrej myśli. Musi się udać. Dziś mamy pierwsze konkretne zajęcia z panią logopedą (40zł za godzinę). Ponoć ma dla nas dużo różnych ciekawych ćwiczeń. Zobaczymy jak mój szkrab będzie pracował. Życzcie nam powodzenia:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz