Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 29 stycznia 2013

angina

I wszystko byłoby fajnie gdyby nie dopadła Dawidka angina. W weekend Dawidek był na sankach z moim tatą, w poniedziałek pojechaliśmy do przedszkola a z przedszkola od razu do lekarza. A było to tak... Przyjechałam po Dawidka, i od razu pani Asia-wychowawczyni powiedziała, że nie jest ciekawie. Pomyślałam, że Dawidek kogoś uderzył albo coś w tym stylu, tymczasem pani oznajmiła mi że Dawid ma 38,7 stopni C. A jeszcze rano mówiłam jej, że dobrze że Dawid przechorował swoje i oby już nic nie złapał. Ni i mosz. Angina i antybiotyk.  Dawidek cały czas leży w łóżku, patrzy na bajki albo śpi. Aniołek, nie dziecko. Oczywiście wszystkie zajęcia prywatne odwołane. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz