Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 22 stycznia 2013

wizyta kontrolna u psychiatry

Ci kilka miesięcy jeździmy do Gliwic na wizytę kontrolną. Tym razem był to 21.01.2013r. na godzinę 15.30. Na drodze było bardzo ślisko więc wyjechałam z dużym wyprzedzeniem. Tuż przed Gliwicami okazało się, że droga jest zamknięta i trzeba się wrócić- by po chwili wpakować się w gigantyczny korek. Tym sposobem spóźniliśmy o całe pół godziny. Na szczęście udało nam się dostać do naszej psychiatry przed kolejnym pacjentem. Na wizycie oczywiście powiedziałam co u nas nowego, że Dawid ma w tej chwili regres, gdzie byliśmy co robimy, dałam wszystkie dokumenty i na koniec wizyty pani doktor powiedziała, że jest jej niezmiernie przykro, że ta wizyta jest taka krótka, bo zwykle ode mnie dowiadywała się różnych ciekawych rzeczy, które potem mogła mówić swoim pacjentom. No ręce opadają. Rozumiem, że rodzice są głównym źródłem informacji, bo szukają wszędzie, ale jej tytuł do czegoś zobowiązuje. Szczerze powiedziawszy nie wiem co te wizyty mają nam dać, chyba ewentualne zaświadczenia bo poza tym nic z nich jeszcze nie wyniosłam.Przykra, ale prawdziwa rzeczywistość. Kolejna wizyta wypadnie nam w czerwcu. W przyszłym roku planuję zrobić diagnozę funkcjonalną w PRODESTE. Przynajmniej dowiem się czegoś konkretnego szkoda tylko że za duże pieniądze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz