Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 grudnia 2012

Tomatis

Właśnie skończyliśmy kolejny etap Tomatisa. Za kilka dni test i potem oczekiwanie na efekty. Zwykle coś już widać po 2 tygodniach. Ogólnie Dawidek jest już od 2 dni chory, ma zapalenie ucha. Całe szczęście, że potrafił pokazać co go boli i już jest lepiej. Tomatisa przerwać nie mogliśmy, bo musi być ciągłość. Ale wytrzymał. Teraz będzie kilka dni wolnych od przedszkola. Przez ten cały czas wcale nie leniuchujemy. Dawidek ćwiczy, coraz więcej mówi. Powie np. mama pije. Wczoraj była taka śmieszna sytuacja bo Dawid powiedział tak: "Mama bije, tata też". Czekam cały czas na refundacje pieniążków z fundacji. Muszę kupić mu alfabet pani Wianeckiej, który kosztuje 260zł i jeszcze parę innych rzeczy. Zakładam także konto charytatywne na allegro pod nickiem dladawidka. Niestety bardzo długo trwa proces przesyłania dokumentów z fundacji do mnie, które potem muszę odesłać do allegro. Mam gotowe bombki, choinki, aniołki i inne ozdoby na choinkę. Całość pieniążków jest przeznaczona na terapię dla Dawidka. Już mamy zatwierdzony projekt ulotki z prośbą o 1% podatku. Musimy go jeszcze umieścić na stronie i wydrukować by pod koniec grudnia ruszyć z akcją. Narazie czekam na pieniądze by kupić tusze do drukarki, bo tak wyjdzie taniej. Na wszystko czekam.Mam nadzieję, że niebawem problemy miną i jakoś to będzie. W czwartek Dawidek będzie miał spotkanie z Mikołajem w Magicznej Krainie. Pielęgnuję tą tradycję, by co roku 6 grudnia Dawid dostał prezent od Mikołaja. Jak skończył rok był w klubie Żyrafa, jak miał dwa latka była w sali zabaw w Chorzowie, w tamtym roku mimo, że mieliśmy wykupione wejście do klubu Relax Dawidek spędził Mikołajki w szpitalu, ale tam Mikołaj odwiedza wszystkie chore dzieci. I zawsze szukam Mikołaja na szóstego grudnia a nie dzień wcześniej czy później. Tradycja musi być i już:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz